Castle of the Veiled Queen (EN)

OSRowy moduł opisujacy funkcjonujący zamek.

110,00 zł

Moduł w języku angielskim!

Moduł w liczbach:

Po wydaniu “Hen! Za Corny Groń – Przewodnik Awanturniczy” nadszedł czas na pierwszy moduł przygodowy osadzony w titularnych górach – CASTLE OF THE VEILED QUEEN.

Zgodnie z ówczesną obietnicą kontynuujemy eksplorację settingu pierwszym tomem zinu Other Paths – 44-stronicowym (format B5) modułem przygodowym OSR. Rozszerza on wątki, plotki i legendy zarysowane w podręczniku podstawowym, ale nie wymaga go do gry.

Naszym celem było stworzenie modułu osadzonego w uniwersum Corny Groń, a jednocześnie na tyle uniwersalnego, by dało się go łatwo przenieść do innych settingów i użyć jako samodzielnej lokacji. Choć nie projektowaliśmy go pod konkretny poziom postaci, powinien dobrze sprawdzić się jako przygoda dla postaci niskiego i średniego poziomu w dowolnej grze fabularnej lub OSR. Widać to po uniwersalnych statblokach i sposobie opisywania wyzwań. Nie dostarczy gotowego scenariusza do rozegrania na sesji, lecz żywą lokację, w której mogą rozegrać się najróżniejsze przygody.

Zamek Ereński to jedna z najstarszych i największych fortyfikacji w Kotlinie Karpaków. Jego fundamenty sięgają czasów półmitycznych władców, którzy wznieśli wał na wysokim, stromym szczycie. Lokalna legenda mówi o Erenie jako założycielu zamku – awanturniku, który osiadł tu po latach przygód. Gdy szukał schronienia przed wrogami, sowa wskazała mu to miejsce. Gdy zaufał ptakowi, ten przemienił się w majestatyczną, zamaskowaną kobietę w szerokim płaszczu, otoczoną bladoniebieską aureolą, i poprosił Erena, by wzniósł dla niej kaplicę. Późniejsi mieszkańcy zamku, czciciele solarnego bóstwa Pięknej Matki, uznali tę postać i jej poświatę za atrybuty świętej Honegundy, związanej z solą i alchemią – choć nie wiadomo, czy sam Eren myślał o niej tak samo.

Aby chronić święte miejsce św. Honegundy, wzniesiono kamienny mur i wieżę. W ciągu jednej księżycowej nocy wieżę zamieszkały sowy. Od tamtej pory pełnia stała się szczególnym momentem dla mieszkańców twierdzy – w te noce fundamenty tak zwanej Wieży Księżycowej rozświetlała niebieska poświata, znak boskiej opieki nad zamkiem. Cesarscy strażnicy wciąż powtarzają sobie przerażającą przepowiednię: gdy sowy przestaną tu gniazdować, całe Karpaki zaleje piekielny żar Wschodniego Słońca. Dotąd legenda nigdy się nie sprawdziła – mimo licznych oblężeń Wieża Księżycowa stoi, a sowy nadal tu są.